
Iscariota : Pół Na Pół

Lyrics
1. JEŚLI CHCESZ
Jeśli chcesz żyć
W krainę ognia Cię powiodę
Tylko słuchaj
Jeśli chcesz
Jeśli chcesz być
We łbie twoim czarny zew
Chodź tam chodź tam
Jeśli chcesz
W czarną noc
Gdy wszystko zmorzy sen
Zobaczysz stary szlak
Czar ciała patrz unosi
W ciemny bór
Gdzie cię powiedzie sen
Zobaczysz stary dom
Usłyszysz wiedźmi śmiech
Jeśli chcesz kpić
Drzewa mówią w szeptach traw
Tylko słuchaj
To jest gra
Co noc czas śnić
W przeklętym lustrze szukać dnia
Chodź tam chodź tam
Jeśli grasz
2. BUK
Śnieg już spadł i lód
Dech zamroził
Wiatr tnie twarz jak nóż
Strach i gniew do czar
Widzieć mogę
Szron na skoroń to mar
Most wysoki w mglistym świetle
Nim świat zaślepi
Puls Cię wiedzie
Więc chodź tam
Słyszysz Woła wciąż ktoś!
Chodź! Chodź!
Chodź! Chodź!
Chodź już czas Twa moc
Ciecz z kryształów
Pij i leć bo czas
Biel i krew to ślub
Weź me ciało
Wstecz rusz czas by móc
[Chorus]
Zobacz świat w ogniu
Płonie cały raj
Oczy piecze żar
Schodze w dół
Słyszę szum w głowie
Niesie ślepy wiatr
Śmiech ostudził strach
Pędzę wprost gdzieś tam
Słońce wschodzi
Tam popatrz pod nogami świat
Wieje ciepły wiatr
Głaska twarz
Puch
Mówi noc sekret
Zdradza Ra
3. Z RUIN MARZENIA
Marzyłeś kiedyś o niej łudziłeś się
Że skradniesz serce jej nim nastanie dzień
Zaś myśli złe odejdą oddalą się
I nie powrócą nigdy więcej kiedy ona jest
Tyle krzywd, tyle ran, nienawiści
Tyle kłamstw, pustych słów
By zbezcześcić wszystko to
Co jest w życiu ważne co jest prawe
Chciałbyś znać wiedzieć już i bez żalu
Chciałbyś brać, chciałbyś mieć i od razu cieszyć się
Próżność ludzka nie zna granic
Zdobyłeś ją, to prawda, była twoja, wiesz
Jak smakuje piękne ciało kiedy kocha się
Kiedy szepce się i wdycha, krzyczy, płacze, wiesz
Miłość czasem bywa złudna, jak zbyt piękny sen
Z ruin marzenia wznoszą się, bliżej słońca z mroku dzień
Po co cierpieć, po co łkać, ból zniekształca tylko świat
Spijam sok z każdego dnia, nektar życia, zapach, smak
Czuję jak pulsuje krew, teraz jestem i już wiem.
4. PÓŁ NA PÓŁ
Kwietniowy sen, wiosenny żart
Z nieba spadł śnieg
Zmęczony wąż, półżywy mąż
Z nieba spadła
A w chmurach ruch (nie w niebie)
Słońce już tu
Luster krąg wokoło zgubiony świat
W odbić blask odbić w blask
Patrzysz w jedno z nich i pragniesz
Z ognia dym
Płyniesz w nim
Z kim jesteś
Gdzie chcesz być
Pół na pół
Trzy dni tu
W zegarach czas, w ramach dnia
Ujęty wspólny kod
Nie wychodź stąd, na tronie siądź
Baw się w świat
W ciemnościach strach gniew
Zmęczony ból
Mury wokoło skrwawionych ścian
Samotny sen unosi
Nie wiem czy Ci sił wystarczy
5. W OKU KŁAMCY
Spójrz w moje oczy czy widzisz ten blask
Uważaj znamię to dla mnie znak
Nie schowasz prawdy dopadnie Cię
Ja już ją widzę widzi Cię cień
Wciąż spijam słowa piję do dna
W bezkresnych kielichach studniowy rausz
Między nami szklany błysk
Wylewasz wino me oko nie śpi
Przed tłumem stoją dawałeś im znak
Nikt nie rozumiał a każdy brał
Miliony klęczac błagały Cię
O jedno słowo ja śmiałam się
Nie było prawdy tylko fałsz
W niebieskich słowach szatański blask
Widziałam już nie jeden raz
Strach w twoich oczach
Czai się gdzieś po stołem
Złowieszcze ostrze twój czas
Wyczytasz prawdę w zmienionych słowach
Ostatni raz
Czy kiedyś skłamałeś odpowiedz mi
Na gładkiej twarzy złowieszczy tik
Wciąż nie wiem gdy słyszę słowa
Kłamca czy ty
Trans w starym rytmie szalone tik tak
Uważaj na słowa stoisz u bram
W przeklętym wirze szaleńczych barw
Gdzie żyje lęk gdzie mieszka strach
Śledź każde słowo i wszystko traw
Spójrz w moje oczy widzisz ten blask
Między nami szklany błysk
Piach w twoich oczach
6. ODNALEŹĆ WIECZNOŚĆ
Piecze mnie wstyd jesteś we mnie
Jak szpieg śledzisz każdy mój ruch
Widzę Cię czuję Cię drążysz wciąż głębiej
Rwany oddech Twój
To chyba śmierć sączy się sen jak krew
Wdzierasz się we mnie przeklęty
Jad myśl we łbie krąży Twój cień
Niesie mnie w przestrzeń puls bioder
Żar głębi sycący grzech
Tam gdzieś w blask ostatni
Tam gdzie śmierć oślepia żarem
Świt wrze nie uciekniesz nigdy
Nurt wiedzie ja płynę
Chwyć miecz stań do walki
W mrocznym kręgu dałeś słowo
Leć w żar raz ostatni
Już nie będzie tak
7. WIECZNY CIEŃ
Kolejny dzień w zmęczonym szkle
Jak ślepa szukam prawd
W odbiciach trem to stary cień
Co ze mną szuka dnia
W popiele strach w kielichu mrok
Na stole spleśniał chleb
Nie było cię i nie ma wciąż
To tylko cierpki sen
Wśród starych ksiąg znów słyszę głos
To dzień przynosi noc
Przeklęty dzień lustrzany świat
To czart za szkłem to żart
Strzeżona dal
W odwiecznych słowach
Swąd prastarych kłamstw
Plugawych wiar
I żyje mit
Wciąż śmiejąc się
Świdruje głowę śmierć
Myślowy szum potworny strach
Wśród nocnej ciszy dnia
Wiatr tamtych snów znów słyszę jęk
Spogląda na mnie kat
Zgorzkniała myśl trucizny smak
Wciąż ślinię się jak pies
Blask tamtych chwil świadomy cel
Pulsuje w żyłach krew
8. OSACZONA
Diabelski znój
Skradziona myśl
Co krok znów czuję Cię
Szatańska moc
Słoneczny rytm pulsuje w głowie lęk
Ucieka w głąb
Zdławiona myśl
W zaszczutych marzeń szpik
I wierz czy nie
Powraca sen
Napada wolny cień
W krysztale trzask
Zatracił moc
Chłód zamroził skroń
Spłycony dech
Szarpany sen
Nadzieje budzi złość
Nie widzę Cię
Wiatr szepce mi
Niewiernych wiedzie noc
Prowadzi tam
Po nitkach dnia
Do serc darując łom
Spokój mój przeklęty burzysz
Rwany ból w wnętrzach szwy
Słyszę jęk w starych wrotach
Stoisz Ty
Kiedy tak nadstawiasz głowę
Uwierz śmierć kusi myśl
Zostaw mnie odpuść sobie Ty
Śmierć to tylko sen
Wiedź gdzie tylko chcesz
Napięcie w szczyt
Rozświetli myśl
Skurcz odsłoni kły
Poniesie w dal
Strzeżonych drzew
Uśmiejesz się do łez
Lecz póki co
Zostaniesz tu
Śnieg zaciera ślad
Pochłonie sen
Bezkresna dal
Powiedzie czarny szlak
Lyrics geaddet von czeski21 - Bearbeite die Lyrics
