
Infernal Bizarre : Mroczne Dziedzictwo

Тексты песен
1. INTRO
(Instrumental)
2. TRUPOSZ
Zabił dzwon, spiżowym sercem przerwał ciszę
W podmokłej ziemi rodzinny grób, nieme tablice
Dziki bluszcz udusił krzyż i zakrył kryptę
Kolejny raz rodzinny kondukt, pożegnał życie
Los, los zmarłych
Trup- na pastwę robali ciało twe
Jak zwierzę do dołu, wrzucone na dno
Na zapomnienie
Na zapomnienie, jak zwierzę
Na dno
Czerń - pod powieką
Zgnilizna i rozkład – relikt człowieka
Ciało twe puste, nie oddychasz
Nagie kości – relikt człowieka
Dwa metry zepchnięty w ciemności więzienie, w piach
Jak kamień wśród fal
Smagany sztormem znika w toń - w głąb
Cesarz życia – ludzkie ścierwo – ziemski pokarm
Marne szczątki – karma larw
3. UDRĘCZONY
W kajdanach modlitw dotykam duszy swej
Historie doktryn nauka opus dei
Cierniowy kolec - włośnicy słodki ból
Cierpienia moment bez lęku w otchłań, w dół
Egzamin kultu symboli władzy moc
Osiągam pułap, autoagresji toń
To prób wiary, pokutny wrzask, mordercza walka o pokus piękny świat
W oblicze pana kieruje wzrok, w stopionych świecach zastyga chłosty krew
Tak niszczę siebie miłując krzyż, umartwiam ciało w rozpaczy, bliznach, snach
Daj mi znak, przyjmij winy, okaż gniew – potępionym
Zniszcz nasz świat, ześlij plagi, odbierz nam, ukochanych
Ślepą ścieżka prowadź mnie, w furii taniec, uświęcone opętanie
Ukarz nas, zepchnij w odmęt, zostać chcę zaniedbanym, zapomnianym
Do bram wieczności przez bruzdy ran
Stracony w nicość w korzenie zła
Żądając znaków na wieczny raj
Szyderczym śmiechem, przecinam ciszę
Gdy nadejdzie noc, gdy wykrzyczę w głos stare wersy – święte treści
Gdy nadejdzie noc, gdy wykrzyczę w głos, znany światu tekst, stare wersy- święte treści
Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina
4. KLĄTWA
Przyjąłeś klątwę, by zyskać siłę
Sam widzisz teraz co sam zrobiłeś
Wiesz kim jesteś, wiesz kim byłeś
W tym rytuale swój gniew zrodziłeś
Księżyca blask, wiąże dwie dusze
Zapach nocy uwalnia wilka zew
Spowity cieniem jest twoim przeznaczeniem
Ten bieg bez końca, przez gąszcze, ciemny las
Klątwa
Wciąż bez - końca
Krew - płynąca
Ostre - rany
Zwierz – schwytany
Przyspieszony, przyspieszony, przyspieszony – puls
Chce ci coś dać – to jest twój dar
Chce ci coś dać – zwierzęcy szał
Klątwa, klątwa, klątwa, klątwa
Ostre twe kły rozszarpują
Nie widzisz końca drogi już w tym
Zwierzęce głosy wtórują
Puls twego serca wybija ci rytm
Klątwa, klątwa, klątwa, klątwa
5. WIEDŹMA
Szepty suchych traw, pośród nocy
Po czarci kwiat, dla młodości
Kiedyś piękna twarz, blask w twych oczach
Dla młodości praw – czarownica
W osadzie gdzie – imię twe- budzi postrach
Wewnętrzny gniew, nie chcesz tu zostać, tęsknisz już mniej
Siostrzyca drzew – rzucasz – przekleństwo – na własny ród
Uciekasz w dziki ląd, przed stosem i wściekłością mas
W blasku świec, zgłębiasz magii tajną moc
Jesteś panią ciemnej nocy
Zapach dzikich ziół, obraz wizji i rozkoszy
Obłęd
Nadchodzi czas, wygnańców wzywa sztandar
To leśna brać, zaklęcia i modlitwy
Ognia blask, zaprasza cię do siebie
Absyntu woń, złowieszczy krąg
Ad unum omnes maledicti
Tej nocy astralny świat
Tej nocy nagości trans
Tej nocy wędrówki szlak
Tej nocy okażesz zło
Już puste kielichy i zgliszcza celebry
Już ogień dogasa i dzień wstaje mętny
W oddali znikają ciemności kurewny
6. APOSTATA
Znika światło dnia, zimny powiew nocy
Na marmurach cień, czarny tren
Złamany krzyż, wiecznego życia znak
Spalone księgi dawnych prawd ,dat
Złamany krzyż, wiecznego życia znak
Na katafalku martwa łza
Modlitw już nie będzie
Wściekły, słaby, sam
Zrywając z wiarą w gniewie
Żałobne śpiewy przerwie wrzask
Deus meus renuntraverit- deus meus
Skowyt rozdziera ciszę
Na skalnym tronie krepa
Przeklęty tłum zawyje
Pacierzem karmiąc zmarłych
Wolny - wybór-umysł – lotny
Odrzuć dogmaty jam król
Świętości ciśnij potomnym
Pod ciemny niebem bez gwiazd
Ja - tylko ja jestem bóg
Nie bij się w pierś, prowadź do grzechu
Odrzucaj wstyd, dosięgaj szczytów
Władczy - rozum - homo - sapiens
I choćby zaklinać dzień noc wzejdzie
Zduszony siłą dzwon zamilknie
I choćby zaklinać dzień noc wzejdzie
Zduszony siłą dzwon zamilknie
7. DZIEDZICTWO
Ogień – płonie w nas, płomień – na wpół żywy blask
Ogień – płonie w nas, płonę – oszpecona twarz
Szumi, stary bór – zaklęty
Dziś zanurzasz się w odmęty
Eliksiru łyk – niewzruszenie
Jego, twoja moc – scalenie
Ogień – płonie w nas, płomień – to twój próby czas
Ogień – płonie w nas, płonę – słońca brzask
Giną z twoich rąk, hordy dzikich zjaw
Mija wieków cień, dawnych grodów blask
Tajne gesty rąk, zapomniany kunszt
Pewny szybki cios, wyostrzony zmysł
W ciągłej walce tonę unoszę się w snach
We wspomnieniach brodzę, echa próby traw
Nieprzerwanie, konsekwentnie
W ciągłej walce tonę, unoszę się w snach
We wspomnieniach brodzę, echa próby traw
8. NECROGODY
Wargi spragnione chłodnej krwi
Furia wściekłości, amok głodu
Zatapiasz zęby w ścierwa pierś
Zgnilizny fetor to twój fetysz
Bestia - samotny zwierz - bestia
Grób - w nozdrzach stęchła woń
Kęs - łyk - kęs nadjedzone ciała
Niewolnik łaknienia zjawia się noc w noc
Niewolnik łaknienia, rozkopany dół
Nektar z płuc
Nektar z płuc
Nektar z płuc
Płuc
Plugawe organy zgnieść
W poświacie księżyca żreć
Bezgłowych korpusów smród
Łona martwego chłód
Bawisz się – brzuch rozrywasz -zatapiasz -w niej
Ty kochasz tę grę, oddajesz się jej
Dotyku szał, grzeszyć dla zła
Nasycić się chcesz, cmentarny chrzest
Nekrogody
9. OFIARA
Powracasz do ziemi
Do ciemnej przystani
Zimny
Nieczuły
Blady
Nagi
Ślepy
Marny
Dla matki natury dar
Żegna cię
Całun mgieł
Wiatru szept
Imię twe nikt
10. OUTRO
(Instrumental)
Тексты песен добавлены czeski21 - Изменить эти тексты песен
