
Genius Ultor : Dzień Nocy

Les paroles
1. INTRODUKCJA
(Instrumental)
2. PRAWO DO WOJNY MOIM JEST
"Wojna psie!"
Wolność w dzikim sercu
Marsz wojenny gra
Zerwać się z łańcuchów życia
Splunąć światu w twarz
Depcząc gruzy bożków
Psich śmierdzących wiar
Rozpruwając łono świątyń
Uwolnić wiecznej nocy pogański czar!
...i żadnej suki z ryja smród
I brud z eunucha czarnych szmat
Nie splugawi nigdy więcej
Nocy wiecznych snów - bez życia krat!
"Wojna psie!"
3. ANTYFONA 1
(Instrumental)
4. APAGE KATABAS
Jak okiem sięgnąć
Pocięli mi krajobraz
Poćwiartowali niebo
Szczytami wież
Jak sięgam pamięcią
Poszatkowali życie
Pokrzyżowali plany
Teraz ich zjem
Toczy czarny rój
Święty symbol swój
Pospadają z ambony karakony
Apage katabas
Czy zacząć ścinać głowy mam?
5. ANTYFONA 2
(Instrumental)
6. DZIEŃ NOCY
Plugawy nieszpór rozpora
Na szczyty wszedł
Niepokój zboczem stoczył
Aż piana w kuflach zdębiała
Wprost w doliny
Karczemnych twarzy
Żelazny złom na plecy padł
Na twarze strach
Dzień nocy
Zsunęły się lawiny
Ostatnich cudzych bałwanów
Przykryły świat
Piernatem rzezi
Wprost w doliny
Karczemnych twarzy
Żelazny złom na plecy padł
Na twarze strach
Dzień nocy
Rację mieli ci
Mówiący o równości
Naiwny ten który mniema
Że po dniu nocy przyjdzie świt
7. ANTYFONA 3
(Instrumental)
8. NIENAWIŚĆ
Gruchot wciąż łamanych kości
Jad zgnilizny
I rozlana wszędzie krew!
Śmierdzące cielska
Bożej trzody budzą we mnie
Barbarzyńskiej nienawiści zew!
Zamknij pysk skamląca kurwo
Prawdziwa modlitwa to waszych bożków rzeź
Nie przybijaj się do krzyża
Kroczy z nami już po ciebie śmierć!
9. ANTYFONA 4
(Instrumental)
10. RONDLE WOJNY
Bić, dusić, szarpać, rżnąć
Grzmotem ciosu karmić zgiełk
Dźgać, rąbać, palić, bić
Aż krwią drzewa spocą się
Bić, dusić, szarpać, rżnąć
W bagnie trzewi stać po pas
Dźgać, rąbać, palić, bić
W rondle wojny raz po raz
Wszędzie czuć krew
Wszędzie czuć krew
W kotłach śmierć gotuje się
Z żelaznego rondla wojnę jem
Wszędzie czuć krew
Wszędzie czuć krew
11. ANTYFONA 5
instrumental
12. POŻEGNANIE OJCZYZNY
Archaniołów płacz - betonowych mogił łzy
Na ich plecach krzyża cień - religijny kicz
Splute woskiem tylko raz otwarte marmurowe drzwi
Od tych modlitw kwaśnych słowem niczym rzyg mnie mdli
Czy to ma być mej wieczności dom?!
Wypierdalać gusła stąd!
Różowe ryje przekrzykują się w niebieskich lustrach swych
Wystawiają swe jęzory na święconki łyk
Biały knur poucza swą głupotą wszystkich ich
Wystawiają swe jęzory na święconki łyk
Czy to jest mej doczesności dom?!
Wypierdalać gusła stąd!
Cmentarzysko...
Nienawidzę was!
13. ANTYFONA 6
(Instrumental)
14. ZDRADA
(Instrumental)
15. ANTYFONA 7
(Instrumental)
16. AGONIA ONA
(onomatopoeic song)
17. KODA
(Instrumental)
paroles ajoutées par czeski21 - Modifier ces paroles
