Infernal Bizarre : Prometeusz

Thrash Death / Poland
(2015 - Self-Released)
Saber más

Las palabras


1. CZAS ZABIJANIA

Nie wiem co czeka mnie w krainie wiecznej wojny
Ściskam na szyi krzyż, patrząc niespokojnie
Czy wygram z przeznaczeniem, czy poddam się bez walki
Słyszę wewnętrzny głos - zabijaj szybko, sprawnie

Widziałem ból, widziałem łzy
Widziałem śmierć i krzyki przerażonych
I znów nie mogłem w nocy spać
Czy wszystko będzie kiedyś przebaczone

Jeszcze więcej wojny
Jeszcze więcej śmierci

To nie był raj, to nie był raj, to nie był raj
To nie raj

Jest kraj gdzie inny rządzi bóg
I ludzie nie są wolni
Gdzie prawem ostry pocisk jest
Niewinnym śmierć grozi

Gdy przyjaciele ziemie skropią krwią
Gdy ciągle walczę z niewidzialnym wrogiem
Gdy przypominam sobie matek twarz
Gdy płaczą nad wolności grobem

To był strach, to był strach, to był strach przed śmiercią

Jest kraj gdzie inny rządzi bóg
I ludzie nie są wolni
Gdzie prawem ostry pocisk jest
Niewinnym śmierć grozi


2. NA ZGLISZCZACH MARZEŃ

Na zgliszczach marzeń krew
Na zgliszczach marzeń krew

Żal - ziemski życia cierń, otrutych złudzeń czas
Głos - wewnętrzny głos, bluźnierczy krzyk
Płonący krzew na zgliszczach marzeń krew
Umarłych krew, pierwotny grzech - nakazów
Ksiąg i świętych znaków dni
Stracone dni, skłócony podążam ścieżką przeznaczenia

Ostatni raz modlitwy ton usłyszysz w niemych ustach
Ostatni raz błagalny gest, niemocy płacz zobaczysz
W pustych oczach

Jak Prometeusz rozświetlam drogę śmierci
Ogniem pożogi, zniszczenia, niepamięci
Świat - wasz świat, wasz świat, wasz świat
Spalony w popiół ląd

Wasz świat

Ostatni raz modlitwy ton usłyszysz w niemych ustach
Ostatni raz błagalny gest, niemocy płacz zobaczysz
W pustych oczach

Oczach, oczach
Oczach, oczach, oczach

Na zgliszczach marzeń krew!!!


3. MŁODOŚĆ ZA WOLNOŚĆ

Oddali - młodość za wolność
Wierzyli - w honor i godność
Zamknięci - w szponach oprawców
Stanęli - mężnie by walczyć

Zwaliska domów, wąwozy gruzów
Dogasające szkielety kamienicy
Pomiędzy nimi młodość idzie w bój
Na barykady bronić swej stolicy

Idzie w bój, w bój po śmierć
Idzie w bój, po śmierć

Nie dla nich był zwycięstwa blask
Brak amunicji, wsparcia i żywności
Nie dla nich długowieczności czas
Zostali sami na polu bitwy

Cmentarze w parkach, cmentarze na ulicach
Głodne sieroty i zrozpaczone matki
Bez żadnych szans, bez resztek szans
Pozostał tylko kanał martwych

Kanał martwych
Kanał martwych

Idzie w bój, w bój po śmierć
Idzie w bój, po śmierć

Byli solą tej ziemi
Duchem niezwyciężeni
Pamięć po nich zostanie
Bohaterskie Powstanie

Idzie w bój!!!


4. POJEDNANIE

Narodzin krzyk - płacz
Kolejny rejs życia rzeką
Poznam ten świat - zobaczę zło
Uwierzę w fałsz, zaznam blizn cierpienia

Na straży zostałem sam
Atak proroków i ich oszczerstwa
Próbuję walczyć z nimi pod wiatr
Tworzą mnie blizny, ślepi zawistni

Walczę sam

Wiem że wiele mogę znieść
Figur cienie, zimny grób
Brak bliskości - martwe cele
Już nie wierzę w słodki raj
Gdzieś po latach spalę mosty
Zetnę gruby dębu pień
Z sobą sam pojednam się

Pojednam się z moim cierpieniem
Pojednam się z sensu istnieniem - spokoju stan
Pojednam się z moim cierpieniem
Pojednam się z sensu istnieniem - spokoju stan

Przegrałem walkę oddaję wam
Zmęczone ciało blizny wewnętrzne
Zostawcie moje szczątki dla skał
Niech je rozbiją, a wiatr poniesie

Jak pył

Jak pył
W nicości otchłań
Duszy zbawienie

Pojednam się z moim cierpieniem
Pojednam się z sensu istnieniem - spokoju stan
Pojednam się z moim cierpieniem
Pojednam się z sensu istnieniem - spokoju stan

Stan, stan, stan, stan!!!

Palabras añadidas por czeski21 - Modificar estas palabras